Brak polisy OC przy kontroli policyjnej? Zapominalscy OC! Droga wolna!

Wreszcie rząd polski wykazał więcej wyrozumiałości dla notorycznych zapominalskich, którzy nie zabrali ze sobą ważnego OC. Koniec z odholowywaniem naszego samochodu na parking policyjny, gdzie sama usługa laweciarza kosztuje nawet powyżej 300 złotych, a doba na parkingu policyjnym ok. 40 zł oraz horrendalnie wysokiego mandatu. Teraz, gdy, na przykład, nasze OC zostało w inne kurtce, wystarczy je donieść do odpowiedniego organu, jakim jest UFG (ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny), oraz zapłacić mandat, w wysokości 50 złotych.

Złagodzenie przepisów nie wszystkich jednak cieszy. Szczególnie ubezpieczycieli, którzy mogą stracić znaczą ilość klientów. Przeprowadzona bowiem ankieta wśród kierowców pokazuje, iż po nowelizacji ustawy o posiadaniu OC, 18% ankietowanych stwierdziło, iż jest to dla nich spore udogodnienie, i przestaną się martwić, czy zabrali je ze sobą, a 14 % zdeklarowało się , iż nie wykupi polisy OC na następny rok, gdyż po prostu nie opłaca im się to.

Do wszystkich tych, którzy planują zrezygnować z płacenia składki OC – każdy, kto nie wykupił polisy OC, czeka spora kara, którą nakłada na nas UFG:

Wysokość kar co roku się zmienia, a UFG zapowiada, iż wysokość kary może wzrosnąć. Czasami bywa tak, iż nieświadomie jeździmy bez ważnego OC, bo np. zapomnieliśmy kiedy OC wykupiliśmy lub po prostu pomysliły nam się daty. Spokojna głowa! Nie zapłacimy 100% kary, czyli 500 euro.

Jeśli umowa przedawniła się 3 dni temu płacimy 20% kary. Gdy minie od 3 do 14 dni od rozwiązania umowy koszt mandatu wyniesie 50%. Gdy minie więcej niż 14 dni, płacimy już 100% kary.

W czerwcu tego roku komenda główna policji oszacowała, iż bez ważnego OC jeździ ponad 170 tysięcy kierowców. Na jakie sankcje trzeba liczyć oprócz tych 500 euro, gdy spowodujemy wypadek, w którym np. człowiek doznał znacznego uszczerbku na zdrowiu lub zginął?? Czeka nas wypłacanie przez wiele, wiele lat zadośćuczynienia na korzyść poszkodowanego lub jego rodziny, wypłacenie odszkodowania tytułem utraty zdolności do pracy, remont auta lub jego odkupienie a także wysoki mandat. Szacuje się, iż średnio sprawcy takich wypadków bez ważnego OC musza spłacić dług rzędu 200 tysięcy złotych. Natomiast rekordzista ma do spłacenia 1 milion złotych długu! Gdy nie jesteśmy w stanie zapłacić za poczynione przez nas szkody, UFG bierze na siebie wszelkie koszty, jednakże niezwłocznie żąda spłaty zadłużenia przez winowajcę.

Wiele kierowców nie posiadających ważnego OC, tłumaczy się tym, iż mają stare auta. OC w takim wypadku wynosi nawet kilkaset złotych, a ich po prostu na to nie stać. Poza tym uważają, iż jeżdżą bardzo rzadko i nie zdarza im się jeździć szybko, bo po prostu stan auta na to im nie pozwala. Jak dla policji i ubezpieczycieli takie tłumaczenie jest bezsensowne. Jak uważa komendant policji w Krakowie, tacy kierowcy są również niebezpieczni. Często ich samochody w ogóle nie powinny wyjeżdżać na ulicę, gdyż są w tak opłakanym stanie.

Podsumowując, nie warto ryzykować i narażać się na tak wysokie kary. Lepiej już poszukać najtańszego OC, ale mieć przynajmniej ta pewność, że nie znajdziemy się na liście rekordowych dłużników w księgach UFG.

ZOBACZ TEŻ

Zobacz więcej »