Miliard złotych strat przez nierentowne ubezpieczenia OC i AC
W roku 2009 roku z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych TU straciły przeszło 1 miliard złotych! Co z tego wynika? Albo firmy ubezpieczeniowe po kolei zaczną wycofywać się z tego niezwykle nierentownego biznesu, albo, co bardziej prawdopodobne, czekają nas rychłe podwyżki. Jak na razie o parę procent.
Zapytają Państwo: „czym taki stan rzeczy jest spowodowany? Przecież ludzie ubezpieczali swoje auta, ubezpieczają i ubezpieczać będą! Co więcej, samochodów po polskich drogach jeździ coraz więcej.”
Owszem, sprzedaż ubezpieczeń wzrosła w stosunku do roku 2008 – ubezpieczenie z tytułu OC o 700 tys., a AC o 320 tys. Niestety, powodu coraz większej konkurencji na polskim rynku TU muszą coraz bardziej zaciskać pasa i obniżać ceny, aby w ogóle móc na nim istnieć. I tak, przychody z tytułu OC wzrosły o jedyne 2 procent, a z tytułu AC spadły aż o 6 procent.
Jednym z powodów konieczności obniżenia cen było pojawienie się na rynku niezwykle konkurencyjnych graczy sprzedających polisy przez telefon i Internet: Axa Direct i Liberty Direct.
Po drugie, klienci, coraz bardziej świadomi swoich praw, coraz częściej zgłaszają się o odszkodowania i to domagając się coraz większych sum. O odszkodowanie z tytułu AC zgłosiło się o 20% więcej osób, a z tytułu OC o 13% więcej. Po trzecie, od niedawna Ubezpieczyciele muszą częściej płacić odszkodowania dla rodzin ofiar wypadków. Odszkodowania te często opiewają na miliony złotych, co zdecydowanie uszczupla portfele TU.
W celu uniknięcia jednego wielkiego krachu na rynku Ubezpieczeń koniecznością jest podwyższenie cen. Wbrew pozorom, będzie to zarówno korzystne dla nas jak i dla Ubezpieczycieli. TU odetchną z ulgą, nagromadzą odpowiednie fundusze na wypłacanie odszkodowań, nie będą musieli dokonywać masowych zwolnień i kombinować jak tu by jeszcze bardziej nas oskubać i oszukać. My natomiast nie będziemy musieli zamartwiać się o to, czy w ogóle odszkodowanie dostaniemy, bo ubezpieczyciel np. zbankrutuje.
Oczywiście, aby ten biznes był opłacalny, trzeba by było podnieść ceny o kilkanaście procent, co oczywiście nie jest możliwe – spowodowałoby to ogólne oburzenie wśród klientów. Dlatego, jak na razie, ubezpieczyciele podniosą ceny o jedyne kilka procent.